2010-06-14; pomysły na likwidację licencji...

Autor: Leszek A. Hardek Źródło: intercentrum

« Powrót

Z deszczu pod rynnę…, czyli nowe i „genialne” pomysły dotyczące licencji pośredników w projekcie ustawy o likwidacji barier...

Jak zwykle w takich sytuacjach występuje kilka aspektów sprawy:

I. Proces legislacyjny i tworzenie prawa przez ministerstwo gospodarki …
Ministerstwo Gospodarki (MG) przekazało na Komitet Rady Ministrów (KRM) zaktualizowany projekt ustawy „o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby w projekcie tym nie nastąpiły diametralne zmiany. Mianowicie chodzi o cały art. 15 projektu ustawy, który jest zupełnie inny niż ten, który był konsultowany wcześniej. Oznacza to nie mniej ni więcej, że MG konsultowało inny projekt a na KRM przekazało inny, co jest jednoznaczne, że KRM obradował będzie nad nie skonsultowanym społecznie projektem ustawy !. Przypomnijmy, że MG realizuje projekt "Reforma procesu stanowienia prawa i uproszczenie obowiązujących przepisów". W ramach tego projektu MG przekonuje jak ważne są konsultacje społeczne w procesie stanowienia prawa.

II. Logika postępowania MG …
Ministerstwo w „nowym projekcie” proponuje faktyczną likwidację zawodu pośrednika i licencji pośrednika (likwiduje się zapis mówiący, że pośrednictwo jest działalnością zawodową), twierdząc m.in., że w aktualnym stanie prawnym uzyskanie licencji jest zbyt drogie. Wprowadza natomiast przepisy dotyczące certyfikacji zawodu, które (wszystko na to wskazuje) są wzorowane na przepisach dotyczących certyfikacji rzeczoznawcy samochodowego oparte na normie PN-EN ISO/IEC 17024 z 2004 roku i tym samym wprowadza jeszcze bardziej kosztowny system i do tego dla wszystkim przywraca egzaminy!. Samo zdobycie certyfikatu rzeczoznawcy samochodowego kosztuje w PZM-ocie, bowiem 1260zł, koszt utrzymania raz na 3 lata 860zł a koszt roczny nadzoru 250zł. Do tego wszystkiego wymagana jest 2-letnia praktyka pod nadzorem certyfikowanego rzeczoznawcy i zdanie egzaminu!. Oczywiście można do tego wszystkiego przygotować się kończąc m.in. studia podyplomowe, które kosztują mniej więcej tyle samo, co studia podyplomowe dla pośredników. Żeby tego było mało taką certyfikację wg. projektu musieliby przejść wszyscy nawet ci, którzy dzisiaj już posiadają licencję pośrednika! Do tego wszystkiego likwiduje nowo wprowadzone zmiany ustawą o świadczeniu usług, która dopiero, co weszła w życie (kwiecień 2010).

III. Jakość tworzonego prawa przez MG …
Jeśli przyglądnąć się dokładnej art. 15, ust.5 projektu omawianej ustawy nieruchomościami to można stwierdzić:
1. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że aby prowadzić działalność w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami wystarczy posiadać ubezpieczenie OC w związku z wykonywanymi czynnościami pośrednictwa (art. 183b, ust.1). Niestety nic bardziej mylnego, ponieważ już dalej czytamy, że:
a. „Pośrednikiem w obrocie nieruchomościami jest osoba fizyczna posiadająca certyfikat w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, wydany przez jednostkę akredytowaną w polskim systemie akredytacji”,
b. „Tytuł zawodowy „pośrednik w obrocie nieruchomościami podlega ochronie prawnej”
c. „Certyfikat w zakresie pośrednictwa wydaje się osobie fizycznej, która: ….”
d. Pośrednik w obrocie nieruchomościami wykonuje czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami osobiście na podstawie umowy pośrednictwa”,
e. „Umowa pośrednictwa wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności”
f. „Pośrednik w obrocie nieruchomościami jest zobowiązany do wykonywania czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami zgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów prawa i standardami zawodowymi, ze szczególną starannością właściwą dla zawodowego charakteru tych czynności oraz zasadami etyki zawodowej. Jest on także zobowiązany do kierowania się zasadą ochrony interesu osób, na których rzecz wykonuje te czynności”,
g. „Przez umowę pośrednictwa pośrednik zobowiązuje się…”
h. „Umowa pośrednictwa może być zawarta z zastrzeżeniem wyłączności na rzecz pośrednika….”,
i. „W związku z zawartą umową pośrednictwa w zakresie objętym tą umową, pośrednik w obrocie nieruchomościami ma prawo wglądu oraz pobierania odpowiednich odpisów, wypisów i zaświadczeń zawartych w”’

j. Możemy doczytać się również, że pośrednik ma obowiązek wykonywać z czynności zgodnie z przepisami prawa, standardami zawodowymi i zasadami etyki oraz, że ma obowiązek ustawicznego kształcenia i podlega odpowiedzialności zawodowej,
k. Do tego wszystkiego na koniec wyczytać możemy, że „Ministrowi właściwemu do spraw budownictwa gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej służy prawo udziału w każdym stadium postępowania w sprawach odpowiedzialności zawodowej wraz z prawem wniesienia sprzeciwu od podjętego rozstrzygnięcia”

To wszystko oznacza, że przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie pośrednictwa, który nie jest jednocześnie pośrednikiem lub jest osobą prawną (np. sp. z o.o.) nie może zawrzeć umowy pośrednictwa, ponieważ prawo to przysługuje tylko pośrednikowi (pkt 1d). W związku z tym nie będzie miał również prawa do sprawdzenia nieruchomości (art. 183e, ust.3 – pkt 1i) a co dalej idzie zgodnie z art. 183d, ust 5 (pkt 1e) nie ma prawa do żadnego wynagrodzenia z tytułu świadczonej usługi pośrednictwa. To nie wszystko – ciekawe jest również, w jaki sposób ustawodawca wyobraża sobie zawarcie umowy przez pośrednika, który nie prowadzi działalności gospodarczej a jest jedynie pracownikiem, ponieważ w naszym systemie prawnym usługi świadczone w sposób zorganizowany i ciągły są działalnością gospodarczą, co oznacza, że tak naprawdę stroną umowy nie jest pośrednik a przedsiębiorca (art. 183d, ust.7)!•Wszystko to oznacza, że aby wykonywać usługi pośrednictwa nie można tego robić bez posiadania certyfikatu!

2. Projekt przewiduje ochronę prawną tytułu zawodowego pośrednika dla osób posiadających certyfikat. Odbiera natomiast prawo do posługiwania się tym tytułem prawie 15 tys. osobom w tym kraju, które nabyły to prawo dożywotnio na podstawie dzisiaj obowiązujących przepisów a osoby ze średnim wykształceniem, które dzisiaj mają licencję nie będą miały możliwości zdobycia certyfikatu (to jest pozbawienie kilku tysięcy osób mozliwości wykonywania zawodu !!!), co jest niezgodne z Konstytucją RP („utrata praw nabytych”). Oznacza to, że całkowita kwota min. 75 mln.zł. (a jeśli zastosować dotychczasowe szacunki MG to jest to 180 mln.zł. !) wydana przez te osoby została „wywalona w błoto”!!!
3. Ustawa zakazuje zawierania umów pośrednictwa z dwoma stronami transakcji nawet w przypadku uzyskania pisemnej zgody klienta, co jest ograniczeniem swobody wykonywania działalności gospodarczej (to również jest niezgodne z Konstytucją RP).
4. Projekt mówi o standardach zawodowych, ale w żaden sposób nie przewiduje, w jaki sposób są one ustalane i kogo obowiązują (tylko pośrednika), co prowadzi do tego, że możemy mieć w kraju kilka standardów zawodowych i nie wiadomo, które standardy i kogo będą obowiązywały.
5. Mowa jest o ustawicznym kształceniu, ale również nie wiadomo, w jaki sposób ono ma być wypełniane. Oznacza to, że jeśli w kraju będzie kilka jednostek certyfikujących to każda może mieć inne zasady?!
6.Ustawodawca wprowadza pojęcie jednostki certyfikującej, akredytowanej w PSA, co oznacza, że systemy zdobywania certyfikatów i jego koszty mogą się różnić od siebie, ale co gorsza jednostka taka staje się „komisją i sądem” w jednej osobie (przejmuje kompetencje dzisiejszej K.O.Z. i P.K.K.)
7. Podaje się również, że właściwy minister ma prawo udziału w każdym stadium postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej, ale nie podaje się jak ono ma się odbywać i na jakich zasadach może właściwy minister brać udział w tych postępowaniach.

Wszystko to oznacza, że MG funduje nam jeszcze większy „bubel” prawny niż miało to miejsce dotychczas.
Jeśli ktoś przeanalizowałby wydarzenia i daty (17 maja br. międzyresortowa konferencja uzgodnieniowa gdzie nie ma ani słowa o powyższych zasadach oraz fakt, że na początku czerwca br. ukazuje się nowy projekt) to doszedłby do wniosku, że projekt ten został napisany w rekordowo krótkim czasie „na kolanie” i taka jest również jego jakość!

IV. Dowolna nad-interpretacja przepisów i uzasadnienia …
Na stronie ministerstwa Gospodarki pojawił się projekt ustawy o efektywności energetycznej. Art. 29-35 tego projektu powołują do życia nowy zawód „audytora efektywności energetycznej”, który to można będzie wykonywać po uzyskaniu uprawnień zawodowych. W rozdziale 4 uzasadnienia do projektu tej ustawy autor pisze m.in.: „W ten sposób stworzone zostaną warunki nieograniczonego dostępu do nowopowstającego zawodu regulowanego”. Natomiast w odpowiedzi na interpelację posła Tomczaka w sprawie projektu ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, w którym planuje się likwidację licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami czytamy „Pragnę zapewnić, że zamiarem ministra gospodarki jest wypracowanie takich rozwiązań, które pozwolą, aby przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami w zakresie pośrednictwa objęły maksymalnie szeroki krąg osób zajmujących się tą działalnością”. Już we wcześniejszym tekście wykazywałem, że MG nie zna własnych zaleceń dotyczących konsultacji projektów ustaw. Teraz wygląda na to, że MG chce te same cele osiągać diametralnie przeciwnymi drogami - oto w jednej ustawie chce likwidować licencje pośrednika a zaraz w drugiej wprowadza uprawnienia zawodowe audytora efektywności energetycznej (prawie skopiowane z ustawy o gospodarce nieruchomościami - te, które chce zlikwidować) po to, aby w obu przypadkach uzyskać ten sam efekt - czyli maksymalnie szeroki dostęp do tych zawodów !
W związku z tym na jednej z konferencji pada pytanie do przedstawiciela MG o wyjaśnienie powyższej kwestii, która zostaje wyjaśniona następująco: „stworzenie tego zawodu wymaga dyrektywa unijna, natomiast licencjonowanie zawodu pośrednika nie jest wymagane żadnymi przepisami”. Wypowiedź przedstawiciela MG jest o tyle zaskakująca, ponieważ w uzasadnieniu do ustawy MG powołuje się na dyrektywę 2006/32/WE z dnia 5 kwietnia 2006 r., która w art. 8 stanowi: „Mając na względzie osiągnięcie wysokiego poziomu kompetencji technicznych, obiektywności i wiarygodności, Państwa Członkowskie, o ile uznają to za konieczne, zapewnią dostępność odpowiednich systemów kwalifikacji, akredytacji lub certyfikacji dla dostawców usług energetycznych, audytów energetycznych oraz środków poprawy efektywności energetycznej, o których mowa w art. 6 ust. 2 lit. a) pkt. (i) i (ii)”.
Po co więc tworzy się "nowy zawód" skoro istnieje już w naszym kraju odpowiedni system kwalifikacji ?!. Niech ktoś mi wyjaśni, w którym miejscu powołana dyrektywa wymusza stworzenie nowego zawodu ?!

V. Aspekt rynkowy i społeczny proponowanych zapisów …
Do tego wszystkiego moim zdaniem zapisy te są niezgodne z konstytucją i pisane w ogromnym pośpiechu i bez przemyślenia (projekt jest wewnętrznie sprzeczny a tylu niedorzeczności trudno jest doszukać się gdziekolwiek indziej). Nieoficjalne informacje mówią, że z czasem taki sam system zostanie wprowadzony dla zarządców nieruchomości i rzeczoznawców majątkowych. Należałoby zadać pytanie, dlaczego ustawodawca proponuje tylko zmiany dotyczące jednego zawodu, pomimo tego, że wszystkie trzy są uregulowane w tej samej ustawie!? Czyżby ktoś sobie wybrał poletko doświadczalne, albo jest silniejszy lobbing …? Do tego wszystkiego „wyprowadza” się pieniądze za postępowania kwalifikacyjne z budżetu ministerstwa (jak podano na konferencji w wysokości ok. 1 mln.zł rocznie) a „nabija się kabzę prywatnym podmiotom” (swoją drogą ciekawe, co na to Minister Finansów?!). Ogólny koszt nowej certyfikacji tylko dla dzisiejszych pośredników to kwota min. ponad 20 mln.zł. do wydania a potem, co roku ok. 7,5 mln.zł. - tym samym do przejęcia przez prywatne podmioty (a może Pani Minister Pitera powinna się zainteresować tym projektem..., bo kto ma w tym cel i jaki, aby tak gigantyczne pieniądze wyprowadzać do prywatnych kieszeni …?!). I jeszcze jedno – czy pomysłodawca takich zapisów wziął uwagę, że naraża Skarb Państwa na gigantyczne odszkodowania związane z utratą możliwości wykonywania zawodu ?!
Najgorsze jest to, że wszystko dzieje się to pod hasłem „likwidacji barier dla obywateli i przedsiębiorców”! Dla mnie barierami nie są licencje, które funkcjonują od 12 lat (może nie jest to proces idealny, ale wystarczyłoby go tylko poprawić), ale barierami są właśnie, co raz to nowe i co raz gorsze pomysły ustawodawcy, stanowione w nie transparentnym procesie legislacyjnym, nieczytelny system prawa i nie jasny system podatkowy oraz tak naprawdę „fatalne kombinowanie” przy prawie tylko i wyłącznie z powodów politycznych a nie merytorycznych.
Swoją drogą ciekawą opinię wypowiedział jeden z moich znajomych na temat proponowanego projekt, który jest wprowadzany pod hasłami „dereglamentacji, depenalizacji, derogacji i deregulacji”, że tak naprawdę powoduje on w przypadku licencji dla pośredników „dezorganizację, destrukcję, deprecjację i dewaluację”!
W związku z powyższym na koniec pozostaje mi jedynie złożyć „de – gratulacje” autorom projektu i wyrazić głęboka nadzieję, że choć posłowie będą mądrzejsi od nich i hasła "przyjazne państwo" nie zmienią na "instytucjonalną przemoc" i nie będzie konieczności spotkania się przed Trybunałem Konstytucyjnym w związku z proponowanymi zapisami.


« Powrót

Dane teleadresowe

ul. Kraszewskiego 28; 87-100 Toruń
tel./fax: (+48) 56-654.04.44, 56-654.09.99
infolinia gsm: (+48) 600 803.802 poczta@intercentrum.com.pl

sj expert pfrn